niedziela, 10 listopada 2013

Lisy w domu


Odwiedziłam w ciągu dni wolnych rodziców, w ich domu pod Warszawą. W tle przewija się jeden 
z kotów - dzikusów, które biegają po naszym ogrodzie. Można powiedzieć, że są nasze, maja jednak całkowitą wolność. :) Kiedyś był jeszcze salonowy, koci król, ale odszedł dwa lata temu.. Niewyobrażalna strata. Trudno go zastąpić. Mam nadzieję, że pewnego razu zamieszka, 
tym razem tylko ze mną, kolejny Syberyjczyk. Mam do nich ogromny sentyment. Uwielbiam wszystkie koty, ale leśne rasy szczególnie.
Tak czy inaczej, nic lepiej nie rozgrzewa, niż domowa atmosfera i ciepła herbata. 
Koty zresztą też. Polecam :)

Na sobie mam:
sweter/ sweater : The Orphansarms UK
szorty/ shorts : No name
buty/ shoes: TopShop
torba/ bag: Zara
komin/ snood: Medicine
okulary/ sunglasses: Oasap

fot by Adam Arcanov
















14 komentarzy:

  1. Sweter w lisy i piękna Ty! :)
    lovelovelove

    OdpowiedzUsuń
  2. So cute! love that sweater!
    http://helderschicplace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. słodki ten sweterek, zdjęcia i stylizacja jak zawsze genialne:) też rozgrzewam się właśnie herbatką, tylko ciepłego mruczka na kolanach mi brakuje :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam taki klimat zdjęć po prostu :-) W ogóle świetny zestaw , sweter boski !

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się Twoje zdjęcia ich wykonanie ;)) Śliczny sweter ;))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. really awesome photography and I like your blog already! let's keep in touch? :)

    lavinajampit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. swietny szalik :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham koty <3 ! ...przepięknie Ci w takim głębokim odcieniu zieleni , sweterek jest genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Lisica...swoją drogą przypomina mi się ta piosenka "What does the fox say?" :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lisica, swoją drogą przypomina mi się piosenka " what does the fox say?" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubie takie 'domowe' sesje! :-) Sweterek + herbata - idealne polaczenie!

    OdpowiedzUsuń